Świat

Co najmniej 10 osób zginęło w ataku dronów na szkołę w Gazie, która służyła jako schronienie

  • 25 maja, 2024
  • 3 min read
Co najmniej 10 osób zginęło w ataku dronów na szkołę w Gazie, która służyła jako schronienie


Uzyskane przez CNN

Ludzie widziani po ataku drona na szkołę Al-Nazla na obrzeżach Jabaliya, 25 maja 2024 r.



CNN

Według lokalnych pracowników służby zdrowia co najmniej 10 osób, w tym dzieci, zginęło w sobotę w Gazie po uderzeniu drona w szkołę, w której się schroniły.

Kiedy doszło do strajku, szkoła Al-Nazla w Saftawy na obrzeżach Dżabaliji była wykorzystywana jako tymczasowe schronienie dla osób uciekających przed przemocą.

Naoczny świadek, Saleh Al-Aswad z Dżabalii, powiedział CNN, że jego zięć jest leczony z powodu obrażeń odniesionych podczas ataku.

Dodał, że „mężczyzna pieczący chleb dla swoich dzieci, myśląc, że to bezpieczne miejsce”, został zabity wraz z córką Afnan i synem Mohamedem.

Materiał CNN pokazuje pracowników służby zdrowia w klinice Szejka Radwana opiekujących się ciałami owiniętymi w białe prześcieradła.

Jeden z pracowników służby zdrowia pokazuje ciało zmarłego małego Mohameda z obrażeniami twarzy.

CNN skontaktowało się z izraelskim wojskiem, ale jak dotąd nie otrzymało odpowiedzi.

Wiadomość o strajku pojawia się w momencie, gdy sytuacja humanitarna w Gazie stale się pogarsza.

W oświadczeniu wydanym w sobotę rano Biuro Narodów Zjednoczonych ds. Koordynacji Pomocy Humanitarnej (OCHA) ostrzegło, że system opieki zdrowotnej w Gazie „jest na kolanach”, w miarę jak dostęp do szpitali i obiektów jeszcze bardziej się kurczy z powodu niedoborów zaopatrzenia i izraelskich ataków.

Warto przeczytać!  Genesis Market: Popularna witryna poświęcona cyberprzestępczości zamknięta przez policję

Według stanu na piątek 15 z 36 szpitali w Gazie działało jedynie częściowo, 21 było nieczynnych, a sześć szpitali polowych działało – wynika z raportu OCHA, cytującego WHO. Według Ministerstwa Zdrowia Gazy, istniejące szpitale wykorzystują ponad czterokrotnie większą pojemność łóżek – podała agencja.

„Niedobory paliwa, środków medycznych i sprzętu zagrażają możliwości działania pozostałych placówek opieki zdrowotnej” – dodał.

Sytuacja stała się tak tragiczna, że ​​dyrektor szpitala w Kuwejcie w Rafah zamieścił na WhatsAppie wideo z apelem, aby „podnieść alarm do WHO, aby utrzymać funkcjonowanie tego szpitala i zagwarantować, że nie zostanie on zamknięty poprzez zapewnienie mu niezbędnych paliwo.”

W swoim wideoapelu dr Suhaib al-Homs twierdzi, że szpital w Kuwejcie jest obecnie jedynym funkcjonującym szpitalem w centrum Rafah, do którego ranni mieszkańcy mogą dotrzeć „przez całą dobę”, ponieważ do okolicznych szpitali polowych trudno dotrzeć bez ambulansu.

„Ostrzegamy przed narastającym kryzysem zdrowotnym w związku z zamykaniem szpitali i załamaniem sektora opieki zdrowotnej” – mówi.

„Będziemy kontynuować pracę, a zespoły medyczne będą nadal wykonywać swoją pracę. To, co się teraz dzieje, czyni nas bardziej niezłomnymi i nieugiętymi, aby wypełnić nasz obowiązek służenia naszemu ludowi”.

Warto przeczytać!  Trump broni spikera Izby Reprezentantów Mike'a Johnsona w obliczu groźby obalenia: „Bardzo się staram”

Agencja pomocy ONZ ostrzegła, że ​​niektórzy wysiedleńcy w środkowej Strefie Gazy żyją obecnie przy poziomie 3% minimalnego dziennego zapotrzebowania na wodę oraz że liczba chorób zakaźnych, w tym biegunki i podejrzenia wirusowego zapalenia wątroby typu A, w dalszym ciągu wzrasta wraz z wychodzeniem dzieci poniżej piątego roku życia. szczególnie dotknięty.

Na początku tygodnia szef WHO wezwał Izrael do złagodzenia wszelkich ograniczeń w napływie pomocy do Strefy Gazy, twierdząc, że główna droga, na której niezbędna pomoc medyczna przedostaje się do Gazy z Egiptu, została odcięta w wyniku trwającej operacji armii izraelskiej w południowej Gazie miasto Rafah.


Źródło